poniedziałek, 20 grudnia 2010

Piernik staropolski cz.III - ostatnia

Wczoraj przełożyłam piernik dżemem śliwkowym, obciążyłam książkami a dziś wygląda tak:



Smakuje jeszcze lepiej niż wygląda, jest niesamowicie pyszny :-)



Przepis z bloga moje wypieki.

9 komentarze/y:

Anonimowy pisze...

kiedy moge przyjsc go pozrec? ;-)
sciskam, Anitka

agus pisze...

O rany, to Ty? odezwij się jakoś, bo nie mogę się dodzwonić!

Anonimowy pisze...

siur, c'est moi ;-) kom. wlacze dopiero jutro wieczorem. napisz mejla pliiis, bo ja mam chyba tylko jakies twoje stare adresy :]

agus pisze...

Napisałam do Renaty właśnie, żeby mi przesłała Twojego maila, bo ja nie mam żadnego, jak tylko mi odpisze, to napiszę do Ciebie :-) a Ty w l-nie czy w bru..?

Anonimowy pisze...

jeszcze w pracy, jutro wyjezdzamy do lbn!

Mrs_L pisze...

Twoj piernik wyglada przepysznie, a najwiekszy podziw budzi we mnie jego sposb powstania, droga poprzez lezakowanie w lodowce, wypiekanie na raty i teraz prasowanie. To sie nazywa wczesnie zaczac swieta!

Zachwycil mnie tez swiateczny decoupage, chyba musze podsunac ten pomysl Dziecku, niech tez mamuni cos zrobi :)

gosia pisze...

a czemu ja nie wiedziałam ,że prowadzisz bloga ????
jakieś zaćmienie mnie dopadło :)))

agus pisze...

To jest ciągle ten sam blog :-)

gosia pisze...

normalnie wstyd :)) jakoś mi zniknęłaś :))
ale coś tak się lenisz z Nowym Rokiem !