środa, 20 stycznia 2010

Fruzia, kociak z garażu



FRUZIA, imię tymczasowe, bo na kici kici nie reaguje, na Fruzia też nie:-)

Kociak, samiczka, siedziała pod drzwiami garażu na osiedlu i strasznie wrzeszczała. Brudna, zziębnięta, głodna.

Wzięłyśmy ją, bo inaczej pewnie nie przeżyłaby nocy, ale zostać może tylko kilka dni.

Koteczka jest malutka, wygląda na ok. 4-5 miesięcy, biała w łaty, nie całkiem długowłosa, ale futerko troszkę dłuższe niż normalnie, bardzo miła przytulanka.

Musiała być chyba w domu, bo absolutnie nie jest dzika.

CECHA SZCZEGÓLNA: LIŻE PO RĘKACH, serce się kraje

Szukamy dla niej dobrego domu, najlepiej w Lublinie lub okolicach, ale ewentualnie też w Warszawie i okolicach - dowieziemy. To śliczny, młodziutki kociak.


tel. 695 510 560











środa, 30 grudnia 2009

Jak zrobić rozmazane tło

Wystarczy mieć cyfrowy aparat fotograficzny z zoomem optycznym (ja mam kodaka z 12-krotnym zoomem i wystarcza).

I naprawdę nic więcej nie trzeba, nie trzeba ustawiać trybu manualnego, nie trzeba w ogóle znać się na przysłonie i czasie migawki, nie potrzeba mieć nikonów i innych cudów z obiektywami za parę tysięcy (że nie wspomnę o takich rzeczach jak amplituda głębokości ostrości(???)).

W takim razie co trzeba zrobić? 3 proste kroki:

1. ustawiasz obiekt fotografowany na tle, które ma być rozmazane – im dalej od obiektu jest tło, tym bardziej będzie rozmazane

2. odchodzisz ze swoim aparatem jak najdalej

3. przyciągasz obiekt zoomem jak najbardziej (im większy dasz zoom – im dalej odejdziesz, tym bardziej rozmazane tło)

i tyle :-)

A teraz zdjęcia z rozmazanym tłem, wszystkie są przyciągane zoomem, robione w trybie auto, w mieszkaniu dodatkowo z lampą. Polecam, fajna zabawa!













piątek, 4 grudnia 2009

...

Musi być do wyboru.

Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.

To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.

Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,

czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.

Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.

Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.

Naiwna, ale najlepiej doradzi.

Słaba, ale udźwignie.

Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.

Czyta Jaspersa i pisma kobiece.

Nie wie, po co ta śrubka i zbuduje most.

Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.

Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,

własne pieniądze na podróż daleką i długą,

tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.

Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.

Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.

Albo go kocha, albo się uparła.

Na dobre, na niedobre i na litość boską.



Wisława Szymborska - "Portret kobiety"

wtorek, 22 września 2009

Which one is the most beautiful girl in the world?

poniedziałek, 21 września 2009

Nad Lublinem sztuczne chmury...

poniedziałek, 3 sierpnia 2009

Che bella Italia!

Dzisiaj trochę wspomnień z wakacji w Toskanii :-)

Piękne widoki, zapierające dech średniowieczne miasta, tutaj Perugia, boska katedra we Florencji, zaczarowana Siena.


Kolacja przygotowana przez japońską przyjaciółkę, sushi, pałeczki, które dostałam w prezencie, słona herbata z kwiatów wiśni.


Jedzenie we Florencji: budka z typowymi daniami do szybkiej konsumpcji na ulicy - sałatka z flaczków - pycha!!! owoce morza na targu, kawa.


Miasto, w którym mieszkałam - niedaleko Florencji.


Sklepy we Florencji :-)


Ludzie


I was on vacation in Italy and now I am back home already. Today I am posting some pictures from Italy :-)

poniedziałek, 9 lutego 2009

Black and White

Twój normalny dzień zawsze black and white
Kiedy kochasz się, zawsze black and white
Kiedy pijesz coś, zawsze black and white
Twe kolory to zawsze black and white

Kombi


Lubię czarny kolor, chociaż uważam, że jest bardzo trudny do noszenia, bardzo ciężko zestawić go z jakimś innym kolorem, ponieważ działa przytłumiająco na inne barwy i sprawia, że wypadają mdło (sama tego nie wymyśliłam tylko usłyszałam w jednym z programów Trinny Woodall i Susannah Constantine – a że uważam je za specjalistki w swojej dziedzinie, więc się z nimi zgadzam). Trudno jednak całkowicie unikać czarnego koloru, dlatego proponuję buty i biżuteryjne dodatki w tej barwie.

Dzisiaj moje najnowsze zakupy (czyżbym była uzależniona od kupowania butów?)





buty I - Allegro - 29zł
buty II - Deichmann - 69zł
naszyjnik - Allegro (na zamówienie) - 11,90zł
pierścionek - H&M - 14,90zł

sobota, 7 lutego 2009

Decoupage

Od kilku dni mam nowe hobby – decoupage!

Jest to niezwykle wciągający sposób na ozdabianie przedmiotów a jednocześnie bardzo relaksujący i odprężający. Polecam każdemu, nie jest to trudne, a rezultaty mogą być świetne.

Dziś przedstawiam moje pierwsze próby wykonane tą techniką: komódka na biżuterię, gdzie ozdobiłam fronty szufladek i stara drewniana cukierniczka.






Ich habe ein neues Hobby – Decoupage. Die Fotos zeigen eine alte Kommode und Zuckerdose, die ich mit dieser Technik geschmückt habe.

wtorek, 3 lutego 2009

Flower Power or My New Skirt

If You're Going To San Francisco
Be Sure To Wear Some Flowers In Your Hair

by Scott McKenzie


Przyznam, że od bardzo dawna nie chodziłam do ciuchlandu, ale szafiarskie blogi przypomniały mi o ich istnieniu. Wczoraj wybrałam się do najbliższego i kupiłam sobie bardzo ładną spódniczkę H&M w kwiatki za 4zł. Jest uszyta z miłej w dotyku, dość grubej wiskozy i fajnie się układa. Bardzo lubię taki typ spódnic. Myślę, że zacznę częściej zaglądać do secondhandów.

Dziękuję Gosiu za inspirację :-)



spódnica H&M - ciuchland – 4zł
buty BonPrix – 79zł
torebka New Look – Allegro – 20zł


Gestern habe ich im Second-Hand-Geschäft einen Rock gekauft. Mehrere Jahre habe ich solche Geschäfte nicht besucht und jetzt habe ich mich an sie erinnert und bin mit den Einkäufen sehr zufrieden.

czwartek, 29 stycznia 2009

Summer in Siena

„W Sienie dominuje rudawa czerwień, to kolor dachówek i ceglanych ścian, to kolor Piazza del Campo. Kiedy się spojrzy na miasto z góry, wydaje się, że można je całe przejść po karbowanych dachach, jak po gigantycznych schodach, nie dotykając stopą ziemi. Rano Siena wygląda, jakby ktoś chlusnął na nią wiadrem światła. Grupy turystów już tłoczą się przy głównych atrakcjach, ale boczne ulice pozostaną puste przez cały dzień. W Sienie łatwo się zgubić, nawet gdy się posługuje mapą, ponieważ uliczki prowadzą w górę albo w dół i to, co na planie zdawało się tuż obok, może rzeczywiście znajdować się tuż obok, ale w pionie, nie w poziomie.”

Cytat pochodzi z książki „Toskania i okolice – przewodnik subiektywny”, polecam - fantastyczna książka, żeby zaplanować zbliżające się wakacje.









Wspominam wakacje i nie mogę się doczekać lata. Na pocieszenie kilka zdjęć z zeszłego urlopu w Sienie (trochę je przerobiłam :-)

Ich erinnere mich an den letzten Sommer und sehne mich nach Sommerferien und Italien. Deshalb zeige ich heute ein paar Fotos aus Siena aus dem Jahre 2008. Die Fotos habe ich natürlich ein bisschen geändert :-)

środa, 28 stycznia 2009

Uszak szuka domu

Dziś wyjątkowo nie będzie ani o biżuterii, ani ciuchach i butach. Dziś będzie o psie, który bardzo potrzebuje pomocy.

Uszak mieszkał w śmietniku we wsi w okolicach Warszawy, koło sklepu. Sklep go karmił, ale nie mógł się nim zaopiekować.



Uszak szczęśliwie znalazł dom tymczasowy w Warszawie, ale to tylko na krótki czas, na niecałe dwa miesiące.



Co potem? Schronisko?
Uszak uczy się życia w mieście, w bloku (wcześniej trzymano go prawdopodobnie na łańcuchu). Uszak jest strasznie grzeczny, nie może chyba uwierzyć, że go spotkało takie szczęście. Ktoś go głaszcze i karmi.



Uszak chodzi na smyczy, jest bardzo przyjazny do ludzi i zwierząt.
W domu śpi na posłanku, nie włazi na kanapy, nie żebrze o jedzenie.
Jest pieskiem spokojnym i cichym. Wdzięcznym za każde słowo, spojrzenie,
każdy gest. Naprawdę jest wyjątkowo niewymagający i niekłopotliwy.



Nie może trafić do schroniska, to złamie mu serce!
Proszę, powiedzcie o Uszaku znajomym, może ktoś przygarnie tego biedaczka z uśmiechem na pyszczku.

Tel. 602 285 885 albo 695 510 560

Der obdachlose Hund, Uszak (Uschak), sucht ein gutes, warmes Haus.

poniedziałek, 26 stycznia 2009

Judith Beheading Holofernes – Caravaggio

Judyta odcinająca głowę Holofernesowi (1598-1599) Caravaggio



Historia biblijnej Judyty, która obcięła głowę uwiedzionemu mężczyźnie, żeby ratować swoje miasto, Betulię, porusza do dziś. Zaledwie 3 dni wystarczyły pięknej Judycie, żeby uwieźć wodza Asyryjczyków, Holofernesa, który wraz z potężną armią oblegał jej miasto. Czwartego dnia Judyta obcięła głowę pijanemu kochankowi i zaniosła ją w koszu do Betulii. Gdy rano Asyryjczycy ujrzeli głowę swego wodza na murach miasta, uciekli, a Betulia została ocalona.



Warto zwrócić uwagę na realizm Caravaggia: popatrzcie chociażby na przewiązane tasiemką kolczyki Judyty.





Piękna i odważna Judyta stała się inspiracją do wykonania kolczyków z jej wizerunkiem.



Judith enthauptet Holofernes von Caravaggio war eine Inspiration für die Ohrringe, die ich heute gemacht habe.

niedziela, 25 stycznia 2009

Happy Birthday To You

A właściwie to Happy Birthday to Me, bo za kilka dni mam urodziny. Ale już dziś chwalę się prezentem. Od mojej najlepszej pod słońcem siostry dostałam cudowne buty (lista obserwowanych ulubionych przedmiotów na Allegro jako lista ewentualnych prezentów przydała się).
Są to wysokie drewniane buty na platformie z lakierkowym wierzchem w kolorze miodu :-)


Nie obchodzi mnie, że podobno do butów z wycięciem typu peep toe nie powinno się zakładać rajstop, mi się podoba w rajstopach ;-)





In ein paar Tagen habe ich meinen Geburtstag aber das erste Geschenk habe ich schon bekommen. Meine Schwester hat mir wunderbare Schuhe gegeben!

środa, 21 stycznia 2009

My Old Legs In My New Shoes

She's got legs, she knows how to use them.
She never begs, she knows how to choose them.

by ZZ Top






buty/shoes/Schuhe/le scarpe/chaussures: Deichmann - 69zł - 16 Euro

poniedziałek, 19 stycznia 2009

My New Shoes

You can burn my house,
Steal my car,
Drink my liquor
From an old fruitjar.

Do anything that you want to do,
but Honey, lay off of my shoes!

by Elvis Presley

Niektórzy twierdzą, że nie lubią wyprzedaży w Polsce, że mało poprzecenianych rzeczy, że drogo, że niewielki wybór, że tłumy, że gorąco…
Ja też tak uważam, co nie znaczy, że nie korzystam z sezonowych obniżek. A oto efekty polowania. Pokazuję tylko buty, bo je uwielbiam. Buty to podstawa, dosłownie i w przenośni, więc zaczynajmy:

Pierwsza para to buty z Top Secret, które kiedyś przez przypadek zobaczyłam tu. Cena przed obniżką to 179zł, mi udało się kupić je za 54,99zł.




Kolejne cuda stały sobie w Deichmannie i kosztowały 69zł. Zamiast klasycznych sznurówek mają aksamitne tasiemki… urocze :-)




Na koniec trójkolorki z Bon Prix za 79zł. Trochę trzeba było na nie czekać, ale warto było. Mają śliczne, haftowane obcasy.




Teraz już tylko czekam na wiosnę…

Die Schuhe im heutigen Post habe ich in der letzten Woche als Sonderangebote gekauft. Ich liebe einfach die Schuhe und habe keine Kraft sie nicht zu kaufen. Jetzt warte ich nur auf den Frühling :-)