You can burn my house,
Steal my car,
Drink my liquor
From an old fruitjar.
Do anything that you want to do,
but Honey, lay off of my shoes!
by Elvis Presley
Niektórzy twierdzą, że nie lubią wyprzedaży w Polsce, że mało poprzecenianych rzeczy, że drogo, że niewielki wybór, że tłumy, że gorąco…
Ja też tak uważam, co nie znaczy, że nie korzystam z sezonowych obniżek. A oto efekty polowania. Pokazuję tylko buty, bo je uwielbiam. Buty to podstawa, dosłownie i w przenośni, więc zaczynajmy:
Pierwsza para to buty z Top Secret, które kiedyś przez przypadek zobaczyłam tu. Cena przed obniżką to 179zł, mi udało się kupić je za 54,99zł.
Steal my car,
Drink my liquor
From an old fruitjar.
Do anything that you want to do,
but Honey, lay off of my shoes!
by Elvis Presley
Niektórzy twierdzą, że nie lubią wyprzedaży w Polsce, że mało poprzecenianych rzeczy, że drogo, że niewielki wybór, że tłumy, że gorąco…
Ja też tak uważam, co nie znaczy, że nie korzystam z sezonowych obniżek. A oto efekty polowania. Pokazuję tylko buty, bo je uwielbiam. Buty to podstawa, dosłownie i w przenośni, więc zaczynajmy:
Pierwsza para to buty z Top Secret, które kiedyś przez przypadek zobaczyłam tu. Cena przed obniżką to 179zł, mi udało się kupić je za 54,99zł.


Kolejne cuda stały sobie w Deichmannie i kosztowały 69zł. Zamiast klasycznych sznurówek mają aksamitne tasiemki… urocze :-)


Na koniec trójkolorki z Bon Prix za 79zł. Trochę trzeba było na nie czekać, ale warto było. Mają śliczne, haftowane obcasy.


Teraz już tylko czekam na wiosnę…
Die Schuhe im heutigen Post habe ich in der letzten Woche als Sonderangebote gekauft. Ich liebe einfach die Schuhe und habe keine Kraft sie nicht zu kaufen. Jetzt warte ich nur auf den Frühling :-)